Dodano: 12.09.2016

Łapacze snów, by oczyścić energię wokół nas!

Łapacze snów, by oczyścić energię wokół nas!

Po co był mi łapacz snów? Nie sądziłam, że zapragnę go posiadać, nim nie ujrzałam, jakie to mogą być estetyczne cuda. A potem przyszły intencje – i zaczęło się dziać.

Jak zrobić najprostszy łapacz snów? Polecam kupić tamborek i po prostu umocować serwetkę, a następnie ozdobić i powiesić w stosownym miejscu.

Choć ja mój pierwszy łapacz zrobiłam na bazie koła wyciętego z kartonu i owiniętego sznurkiem jutowym. Powieszony na przywiezionej znad morza gałęzi, spełnia swoje zadanie: oczyszcza naszą energię ze złych mocy i… cieszy moje oko. Tak. Wyszedł średnio, nie za bardzo trzyma fason, ale bardzo go lubię!

l2

 

l3

 

Mój drugi łapacz snów powstał z myślą o przyjaciółce, która ma ogromne kłopoty. Użyłam w nim dużo koloru zielonego, turkusowego, miętowego – zieleń to w końcu kolor nadziei, prawda?

Trudność w wykonaniu go polegała na tym, że użyłam obręczy zrobionej z drutu. Zrobić w miarę sztywne i równe koło to już rodzaj sztuki. Owinąć je materiałem to zadanie znacznie prostsze. Ale umieścić serwetkę w kole większym od niej o około 1,5cm – ho, to jest największe wyzwanie!

107_1524

Robię to szyjąc, poprzez łapanie co kawałek tejże serwetki. A potem już sama przyjemność: zawiązywanie koronek, sznurków, wstążek itp. Na końcu przyklejam kilka piórek. Na górze też? Tu już pełna dowolność w ozdabianiu.

 

107_1519

 

Traktuję łapacze snów jako niebanalną ozdobę. Ale wierzę też, że jeśli intensywnie się o czymś myśli w trakcie tworzenia takiego przedmiotu, to dobra energia nie rozproszy się bezużytecznie i pójdzie we właściwym kierunku.

Wy też lubicie małe czary?

 

107_1525




Kategoria: Inne