Dodano: 02.02.2016

Jakie sklepy odwiedzać, by skorzystała nasza kuchnia?

Jakie sklepy odwiedzać, by skorzystała nasza kuchnia?

Powiecie może: AGD, z przyprawami, zdrową żywnością czy z elementami wystroju wnętrza?… Zapewne macie rację, to ważne sklepy. Ale ja nigdy tak nie korzystam psychicznie i nie poprawiam sobie humoru, jak wtedy, gdy wyposażę kuchnię w nowe akcesoria zdobyte… w skupie złomu.

Kocham rdzę, złom i metalowe śmieci, dlatego właśnie w skupie złomu wynajduję absolutne perełki!

Dziś opowiem Wam o ostatniej z takich wizyt. Kupiłam dwie niezwykłe rzeczy, płacąc za nie całe… 3zł. To druciany koszyczek i „diabelskie” widły – wszystko już gotowe, wystylizowane, bo pordzewiałe, wystarczyło tylko umyć.

Moje łupy wyglądają tak:

DSCN8982

 

Wieczorem dokonuję małej rewolucji kuchennej, próbując znaleźć zastosowanie, a przede wszystkim miejsce na te skarby.

Efekty? Sami oceńcie:

DSCN8989

Z wideł zyskuję boski wieszak na moją małą kolekcję desek do krojenia. By znaleźć na niego miejsce, pozbywam się z tego kąta taboretu, radia i kolekcji rdzewiaków. Wstawiam w zamian kosz z warzywami, stojący na pomalowanym na szarawe kolory taboreciku. Stalowy pojemnik wędkarski świetnie tu pasuje, na boku kredensu wieszam zaś lampy naftowe. Jeszcze grafika z ptaszkiem, wymiana kubków na kredensowej półeczce i jest chyba już jest bardziej wiosennie!

DSCN9009

A koszyczek? Rewelacyjnie posłużył na kuchenne przydasie, nie sądzicie?

DSCN9015

 Przyznajcie, że świetnie komponuje się z całością:
DSCN9011
I co Wy na to? Kiedy najbliższa wizyta w skupie złomu?